Wiadomości 22-08-2017

Pogoń Oleśnica - Sokół Marcinkowice 1:3

Już w pierwszej minucie meczu, wydarzyło się to co było drużynie Pogoni bardzo potrzebne. Po doskonałym zagraniu crossowym Karola Siódmiaka, akcję bardzo dobrze zamknął z prawej strony Filip Szczypkowski i pięknym strzałem głową pokonał bramkarza gości.

Niestety, szok, konsternacja – sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. O ile, w przypadku innych zawodników Pogoni, można było rozważać pozycję spaloną, to w przypadku strzelca bramki, Filipa Szczypkowskiego, była ona wykluczona.

Pomimo pecha w 1 minucie Pogoń nie spoczęła na laurach. Chwilę później głową strzelał Korcik, bramkarz gości niesamowicie, intuicyjnie sparował piłkę. Próba dobitki skończyła się niepowodzeniem.

Pierwsza groźna akcja gości, zakończyła się stałym fragmentem gry. Ostre dośrodkowanie w pole karne, obrońcy Pogoni wybijają, piłka ląduje na 20 metrze, dopada do niej Igor Janiuk i niesamowitym strzałem wyprowadza Sokoła na prowadzenie.

Niestety, w 21 minucie Pogoń przeżywa prawdziwy dramat. Michał Kapusz, interweniując skutecznie w obronie wślizgiem, nieszczęśliwie upada na bark i pod naporem napastnika gości, dochodzi do groźnego urazu. Zawodnika nie można przemieścić z uwagi na uraz w okolicach kręgów szyjnych i kręgosłupa. Konieczna jest interwencja pogotowia ratunkowego, które jedzie do Oleśnicy z odległej Twardogóry. Cała przerwa trwa 60 minut. Pech jest tym większy, że Michał powrócił do zespoły po ciężkiej kontuzji kolana, po której nie zostało już ani śladu. Zawodnik ciężko przepracował okres przygotowawczy i stanowił solidną alternatywę dla trenera Jurasika.

Po wznowieniu pierwszej połowy, styl gry gospodarzy nie zmienił się. Dobrze rozgrywają piłkę w środku pola, często zmieniają stronny, próbując „rozrzucić” bardzo defensywnie grających zawodników Sokoła. Raz, po raz, kolejne przerzuty na skrzydło stwarzają groźne sytuacje ale dramatycznie brakuje wykończenia. Do przerwy goście prowadzą 0:1.

Druga połowa również przebiega pod dyktando gospodarzy. Pierwszy mocny sygnał do ataku daje Adrian Miodek. Pressing całego zespołu, Miodek przejmuje piłkę na lewym skrzydle, wpada w pole karne, mądrze wycofuje do nadbiegającego Piotrka Kotwy, mijając podaniem bramkarza – gol wisi w powietrzu, jednak obrońcy Sokoła bezpardonowo „wycinają” Kotwę … gwizdek arbitra milczy. Konsternacja. Protesty. Nic nie zmienia decyzji arbitra. Gramy dalej. Chwilę później kolejna dobra akcja Pogoni, piłkę przejmuje Miodek, jest na 16 metrze, mija zwodem do prawej strony, atomowy strzał w długi róg i Pogoń doprowadza do wyrównania. W odpowiedzi goście wyprowadzają groźny kontratak, skutecznie przerwany przez Kacpra Korcika, jednak sędzia myli się ponownie i odgwizduje faul w bocznym sektorze boiska. Stały fragment gry. Fatalnie zachowuje się cała defensywa Pogoni i niepilnowany Tomasz Rudolf zdobywa gola głową. Cała praca z 60 minut idzie na marne. Jednak Pogoń nie poddaje się. Chwilę później, sędzia próbuje zrehabilitować się za błąd sprzed kilku minut i dyktuje rzut karny dla Pogoni. Do piłki podchodzi Kotwa … i trafia w słupek. Napór Pogoni nie maleje. Kolejny stały fragment gry, tym razem rozwiązanie na długi słupek. Najwyżej wyskakuje Siódmiak i strzałem w róg bramkarze daje Pogoni remis na 2:2 … ale nie, tym razem ponownie sędzia dopatrzył się spalonego. To był cios po którym gospodarze nie mogli się już podnieść. Rozpaczliwe próby ataku, wykorzystał Sokół, zadając decydujący cios, w końcówce meczu ustalając wynik na 1:3 dla Sokoła Marcinkowice.

Mecz można analizować w dwóch aspektach. Można przeżywać dwie nieuznane bramki albo skoncentrować się na własnych błędach. Brak koncentracji przy stałym fragmencie gry po uzyskaniu remisu na 1:1 i niewykorzystany rzut karny, to błędy na które nie może być miejsca na tym poziomie rozgrywek. Miejmy nadzieję, że zespół otrząśnie się  i na trudny wyjazd do beniaminka Piasta Żerniki (sobota g. 17:00) pojedzie w pełni skoncentrowany i zmobilizowany.

Skład Pogoni: Rogala, Szczypkowski, Pucek, Kapusz (21` Łuczyszyn) (60` Karga), Siódmiak, Koselski, Sepetowski, Kluziak, Miodek, Korcik, Kotwa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

NABORY DO AKADEMII 2017

Dołącz do MKS Pogoń Oleśnica
SPRAWDŹ

KUP BILET NA MECZ

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore

POGOŃ BIZNES GROUP

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore